W marcu nie zdarzyło się nic ciekawego związanego z moimi finansami. Wszystko stało tak jak z zeszłym miesiącu. Całość oszczędności zmalała ze względu na stratę akcji i certyfikatów na rachunku maklerskim:
Wolne środki w wysokości ≈450 zł. Razem daje to 9920,76 zł. Coraz częściej zastanawiam się nad sprzedażą wszystkich zakupionych akcji i certyfikatów i wejście z całą sumą w zakłady bukmacherskie. W sumie znam się na tym lepiej (mam większe doświadczenie) niż na rynky akcji. Będe obserwował w następnym tygodniu rynek i w razie jakichś sensownych cen sprzedam to co kupiłem i wejdę w bukmacherkę. Muszę jednak się nad tym zastanowić gdyż kwota nie jest taka mała…
Ciekaw jestem czy ktoś z czytelników operował kiedyś taką kwotą za zakładach? Ja maksymalnie miałem okazję obracac kwotą około 4000 zł. Ciekawi mnie to jak działają takie kwoty na psychikę… Mozliwe że łatwiej wtedy popełnic jakiś błąd…


